W końcu jakiś wyjazd, dłuższy niż na jeden dzień. Tak nie mogłam się na niego doczekać, a gdy przyszło co do czego to marzyłam, aby jazda autobusem się już skończyła. No bo któż wytrzyma ponad 18 godzin w jedną jazdę?
Tak, prezent zajmuje prawie pół walizki, ale o nim później 😃
To tak na szybko, pogoda była lekko kijowa, zimno wszędzie co to będzie co to będzie.
Ostatniego dnia gdy kupowałam coś dla kuzynów - bo why not? - to trafiłam na... mnóstwo przecen :D Caaały jeden dział był z przecenami :3
Nie było mnie od 2.02 do 12.02, po drodze oczywiście 'zachaczając' o Kraków, bo czemu by nie 💚
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz